Sobota, 5 września 2026
Imieniny: Dorota, Wawrzyniec, Urban
Polityka Krajowa 16.06.2026 Wideo

4,5 mld zł na fabrykę aut i start prac nad stałą bazą USA w Polsce

4,5 mld zł zabezpieczono na reaktywację projektu fabryki aut elektrycznych, a rząd uruchomił też procedurę tworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce.
Wideo 4,5 mld zł na fabrykę aut i start prac nad stałą bazą USA w Polsce

Rząd uruchamia prace nad stałą bazą wojsk USA w Polsce

Bezpieczeństwo znalazło się na pierwszym planie ostatnich decyzji Rady Ministrów. Rząd upoważnił Ministra Obrony Narodowej do rozpoczęcia działań, które mają doprowadzić do utworzenia w Polsce stałej bazy wojskowej dla żołnierzy Stanów Zjednoczonych. To początek formalnego procesu, który obejmuje zarówno ustalenia polityczne, jak i przygotowanie całego zaplecza organizacyjnego.

Przyjęta uchwała otwiera drogę do konsultacji ze stroną amerykańską. W praktyce chodzi o uzgodnienie najważniejszych elementów przedsięwzięcia: możliwej lokalizacji bazy, potrzebnej infrastruktury, całkowitych kosztów oraz źródeł finansowania. To oznacza, że na tym etapie nie przesądzono jeszcze, gdzie baza mogłaby powstać, ale rozpoczęto przygotowania do przedstawienia konkretnych propozycji.

"Stała baza wojskowa Stanów Zjednoczonych w Polsce to szansa na radykalne zwiększenie bezpieczeństwa naszego kraju, ale także duże wyzwanie organizacyjne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Dziękuję Premierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za inicjatywę utworzenia stałej bazy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. To bardzo poważne przedsięwzięcie. Dzisiaj przyjęliśmy uchwałę Rady Ministrów w tej sprawie, aby rozpocząć nad nim prace"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Stała obecność wojsk USA ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale także dla całej wschodniej flanki NATO. Rząd podkreśla, że taki ruch ma wzmocnić bezpieczeństwo państwa i pogłębić współpracę obronną między Warszawą a Waszyngtonem. To również sygnał, że kwestie militarne pozostają jednym z głównych priorytetów obecnej polityki państwa.

W tle tych decyzji pojawia się szerszy kontekst. Rząd akcentuje, że bezpieczeństwo kraju to nie tylko armia i infrastruktura wojskowa, ale także odporność gospodarcza. Dlatego równolegle uruchamiane są działania dotyczące inwestycji, przemysłu i większego udziału krajowych firm w kluczowych projektach.

Większy udział polskich firm w strategicznych inwestycjach

Premier podpisał dokument zatytułowany „Dobre praktyki w zakresie zwiększenia przez spółki z udziałem Skarbu Państwa udziału komponentu krajowego w kluczowych procesach inwestycyjnych”. Chodzi o stosowanie zasad Local Content, czyli takich rozwiązań, które mają zwiększyć udział polskich firm, pracowników i dostawców w najważniejszych projektach realizowanych w kraju. To mechanizm, który ma sprawić, że wielkie inwestycje będą w większym stopniu napędzać krajową gospodarkę.

Założenie jest proste: strategiczne projekty infrastrukturalne, energetyczne i przemysłowe mają mocniej otwierać się na krajowy potencjał. Rząd wskazuje, że takie podejście może zwiększać odporność gospodarki na zewnętrzne zakłócenia, a jednocześnie wzmacniać konkurencyjność polskich przedsiębiorstw. Szczególne znaczenie ma to dla sektora małych i średnich firm, które dzięki temu mogą zdobywać nowe kompetencje i wejść do dużych łańcuchów dostaw.

"Bardzo ważne jest dla nas, aby krajowe inwestycje przynosiły korzyści polskim firmom i pracownikom"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Local Content ma być więc nie tylko hasłem, ale praktyczną zasadą przy planowaniu i prowadzeniu inwestycji z udziałem spółek Skarbu Państwa. W założeniu chodzi o większy udział polskich komponentów i usług tam, gdzie państwo realizuje projekty o znaczeniu strategicznym. To ma przełożyć się na rozwój technologii, budowanie przewag konkurencyjnych oraz utrzymanie większej części korzyści gospodarczych w kraju.

Ten kierunek ma też wymiar długofalowy. Im większy udział krajowych przedsiębiorstw w dużych kontraktach, tym większa szansa na rozwój zaplecza produkcyjnego, know-how i miejsc pracy. Dlatego temat gospodarki został połączony z bezpieczeństwem państwa jako jeden z filarów stabilności.

Jesienią umowa, w 2029 roku produkcja. Wraca projekt fabryki w Jaworznie

Jednym z najważniejszych wątków gospodarczych jest wznowienie prac nad budową fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie. Rząd poinformował, że zakończył przygotowania do reaktywacji projektu prowadzonego przez spółkę ElectroMobility Poland. To oznacza powrót do inwestycji, która wcześniej była kojarzona z projektem Izera i której przyszłość przez długi czas pozostawała niepewna.

"Znamy smutny finał ambitnego przedsięwzięcia, jakim była Izera za czasów naszych poprzedników"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Według zapowiedzi udało się pozyskać nowego partnera dla przedsięwzięcia oraz zabezpieczyć finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o 4,5 mld zł, które mają wesprzeć realizację inwestycji. To kluczowy element całego harmonogramu, bo bez finansowania projekt nie mógłby przejść do fazy wykonawczej.

Plan przewiduje, że umowa inwestycyjna zostanie podpisana jesienią. To najważniejszy najbliższy termin dla tej inwestycji. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, uruchomienie produkcji ma nastąpić w 2029 roku.

Skala przedsięwzięcia jest duża. Fabryka w Jaworznie ma produkować do 400 tys. pojazdów rocznie i stworzyć około 4 tys. miejsc pracy. Oznacza to, że projekt ma znaczenie nie tylko przemysłowe, ale także społeczne i regionalne, bo może stać się jednym z największych impulsów zatrudnieniowych w tej części kraju.

  • 4,5 mld zł finansowania zabezpieczono z Krajowego Planu Odbudowy na projekt fabryki samochodów elektrycznych.
  • Umowa inwestycyjna dotycząca fabryki ma zostać podpisana jesienią.
  • Uruchomienie produkcji w Jaworznie zaplanowano na 2029 rok.
  • Zakład ma wytwarzać do 400 tys. pojazdów rocznie.
  • Inwestycja ma stworzyć około 4 tys. miejsc pracy.

Dokładniejsze dane o zarobkach lekarzy i wygaszanie programu CPN

Podczas posiedzenia Rady Ministrów przyjęto także projekt ustawy dotyczący wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Nowe przepisy mają umożliwić Ministrowi Zdrowia, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pozyskiwanie bardziej szczegółowych danych o wynagrodzeniach pracowników medycznych. Chodzi o zwiększenie przejrzystości tam, gdzie wydawane są środki publiczne.

Kluczową zmianą ma być możliwość przypisywania danych płacowych do konkretnych osób. Ma to następować na podstawie numeru PESEL albo numeru prawa wykonywania zawodu. Dzięki temu instytucje publiczne zyskają dokładniejsze narzędzia kontroli i analizy systemu wynagrodzeń w ochronie zdrowia.

Premier odniósł się również do sprawy wysokich zarobków jednego z lekarzy w Warszawie. Zapowiedział szczegółowe wyjaśnienie tej sytuacji, a także możliwość dalszych działań po zakończeniu kontroli. W grę może wchodzić także zainteresowanie prokuratury, jeśli ustalenia okażą się poważne.

"Szczegółowo wyjaśnimy sprawę młodego lekarza z Warszawy. W zależności od wyników kontroli sprawą może zainteresować się również prokuratura"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Przyjęte rozwiązania mają zwiększyć przejrzystość systemu wynagrodzeń w ochronie zdrowia i ułatwić nadzór nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy. To ważne zwłaszcza w sektorze, w którym finansowanie pochodzi w dużej mierze ze środków państwowych i składek zdrowotnych. Rząd zapowiada, że nowe mechanizmy mają pomóc w dokładniejszej ocenie tego, jak kształtują się zarobki poszczególnych grup zawodowych.

Równolegle rozpoczął się proces stopniowego wygaszania programu „Ceny Paliw Niżej”, czyli CPN. Program został wprowadzony wcześniej jako odpowiedź na gwałtowne wzrosty cen paliw związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Teraz rząd rozpoczął odwracanie tych nadzwyczajnych rozwiązań, argumentując, że sytuacja na rynkach światowych się poprawiła.

"Z satysfakcją mogę powiedzieć, że program CPN działał i wyraźnie stabilizował sytuację. Wczoraj zaczęliśmy wygaszanie programu i mamy dobre wieści – mimo przywrócenia akcyzy, ceny paliw na stacjach będą na podobnym poziomie"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Harmonogram wygaszania programu ma być dwuetapowy. Najpierw przywrócona zostanie akcyza na paliwa. W kolejnym kroku nastąpi powrót do standardowych stawek VAT.

Rząd przekonuje, że spadek cen na światowych rynkach powinien ograniczyć skutki tych zmian dla kierowców. Według zapowiedzi, mimo przywracania standardowych obciążeń podatkowych, ceny na stacjach nie powinny znacząco wzrosnąć. To oznacza, że najbliższe tygodnie będą sprawdzianem dla rynku paliw i dla tego, czy wygaszanie osłon da się przeprowadzić bez wyraźnego uderzenia w portfele kierowców.