Przemoc 11.08.2026

Policjanci nie dali się zwieść. 33-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną trafił do aresztu

Krzyki, uszkodzone drzwi, obrażenia ciała – ale 27-latka początkowo mówiła, że wszystko jest w porządku. Policjanci nie uwierzyli i wrócili. Teraz 33-latek usłyszał zarzut znęcania się. Tymczasowy areszt na 3 miesiące.

Komenda Powiatowa Policji w Żyrardowie

Fryderyka Chopina 4/6, 96-300 Żyrardów

Krzyki kobiety, uszkodzone drzwi i porozrzucane przedmioty w mieszkaniu. Choć 27-latka początkowo przekonywała policjantów, że nic złego się nie dzieje, funkcjonariusze nie zlekceważyli sytuacji. Gdy na chwilę oddalili się z miejsca interwencji, ponownie usłyszeli krzyki kobiety. Natychmiast wrócili do mieszkania i zatrzymali 33-latka, który – według ustaleń – miał ją bić. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad osobą najbliższą, a sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło w piątek, 7 sierpnia, około godziny 23:50 w Mszczonowie. Policjanci Oddziału Prewencji Policji w Radomiu otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał bić kobietę w jednym z mieszkań. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn. Jeden z nich leżał na ziemi z widocznymi obrażeniami nogi. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej i oczekiwali na przyjazd zespołu ratownictwa medycznego. Mężczyźni poinformowali policjantów, że wcześniej usłyszeli krzyki kobiety dobiegające z mieszkania. 50-latek oświadczył, że wraz z drugim mężczyzną wszedł do lokalu, po czym spadł ze schodów i doznał obrażeń nogi. Drugi z mężczyzn wskazał policjantom kobietę, która w tym czasie zadzwoniła pod numer alarmowy 112, prosząc o pomoc. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze zauważyli uszkodzone drzwi wejściowe oraz porozrzucane przedmioty. W lokalu znajdowała się 27-letnia kobieta oraz 33-letni mężczyzna. Policjanci zwrócili uwagę na obrażenia widoczne na ciele kobiety – miała zasinienia i rany. 27-latka początkowo nie chciała składać zeznań, twierdząc, że „wszystko jest w porządku”, a jej mąż jedynie się zdenerwował, ponieważ do mieszkania weszło dwóch obcych mężczyzn. Funkcjonariusze nie dali się zwieść tej wersji. Widoczne ślady awantury oraz obrażenia kobiety wskazywały na realne zagrożenie. Policjanci na chwilę oddalili się z miejsca interwencji, pozostając w gotowości. Po krótkim czasie ponownie usłyszeli płacz i krzyki kobiety. Natychmiast wrócili do mieszkania i zatrzymali 33-latka, który – według ustaleń – miał ją bić. W trakcie dalszych czynności 27-latka przyznała, że wcześniej nie chciała składać zeznań, ponieważ liczyła na poprawę zachowania męża. Z jej relacji wynikało, że mężczyzna miał kierować wobec niej groźby użycia niebezpiecznych narzędzi, a groźby te były kierowane również wobec jej matki. 33-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Zebrany materiał dowodowy przekazano do dalszych czynności procesowych. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobą najbliższą, określony w art. 207 Kodeksu karnego. Za to przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec 33-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Ta interwencja pokazuje, jak ważna jest czujność policjantów i właściwa ocena sytuacji. Osoby doświadczające przemocy nie zawsze są gotowe od razu powiedzieć, co dzieje się w ich domu. Funkcjonariusze, reagując na zgłoszenie, nie poprzestali na pierwszych zapewnieniach pokrzywdzonej – zweryfikowali sytuację i w odpowiednim momencie zdecydowanie zareagowali.

Źródło: policja.gov.pl

PC

Piotr Chmielewski

Śledzi komunikację i bezpieczeństwo na drogach, relacjonuje zdarzenia i działania służb w Żyrardowie i okolicy.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.