Oszustwa 21.08.2026

„Mamuniu, ratujcie mnie”. Oszuści wykorzystali głos córki, by wyłudzić pieniądze i biżuterię

Oszuści podszyli się pod głos córki, by wyłudzić od mieszkanki gminy Wiskitki blisko 69 tysięcy złotych w gotówce i biżuterii.

Komenda Powiatowa Policji w Żyrardowie

Fryderyka Chopina 4/6, 96-300 Żyrardów

Do mieszkanki gminy Wiskitki zadzwoniła kobieta podająca się za osobę posiadającą informację o stanie zdrowia jej córki. Poinformowała, że córka nagle zasłabła, trafiła do szpitala w Warszawie, a przeprowadzone badania wykazały u niej ciężką chorobę. Następnie przekazała telefon osobie, której głos do złudzenia przypominał głos córki pokrzywdzonej.

Do zdarzenia doszło 6 sierpnia około godziny 19:30. Telefonująca kobieta przekazała mieszkance gminy Wiskitki, że jej córka zemdlała w domu i obecnie przebywa w szpitalu w Warszawie. Twierdziła, że córka ma bardzo wysoką temperaturę, a lekarze stwierdzili u niej zakażenie bakteriami eboli. Kobieta miała znajdować się w stanie zagrożenia życia, a jedynym sposobem na jej uratowanie miała być bardzo droga szczepionka, której koszt miał wynosić aż 300 tysięcy złotych.

Chwilę później rozmówczyni przekazała telefon kobiecie, która zwróciła się do pokrzywdzonej słowami: „Mamuniu, ratujcie mnie”. Głos przypominał głos córki na tyle, że matka była przekonana, iż rzeczywiście rozmawia ze swoim dzieckiem.

Po zakończeniu rozmowy telefon ponownie zadzwonił. Tym razem oszustka zaczęła ustalać, jaką kwotę pieniędzy pokrzywdzona posiada w domu oraz czy ma kosztowności. Zapytała również, czy w domu znajduje się waga, na której można byłoby zważyć złoto.

Pokrzywdzona przekazała, że nie posiada odpowiedniej wagi, a w domu ma około 3 tysięcy złotych. Wówczas usłyszała, że po pieniądze i złoto przyjedzie pod jej adres mężczyzna podający się za lekarza. Miał on odebrać kosztowności i przekazać je do depozytu, aby mogły zostać wykorzystane w celu ratowania córki.

Kobieta, chcąc pomóc córce, próbowała znaleźć dodatkowe środki. Zaproponowała, że zadzwoni do drugiej córki oraz syna i spróbuje pożyczyć pieniądze. Oszustka przekonywała jednak, że sytuacja jest niezwykle pilna. Twierdziła również, że córka jest już w szpitalu, a inne osoby przekazały na jej leczenie znaczne kwoty pieniędzy oraz złote monety i biżuterię. Pokrzywdzona została także poproszona, aby nie rozłączała połączenia telefonicznego.

Rozmówczyni dopytywała kobietę czy mieszka sama, a następnie poleciła jej otworzyć bramę i drzwi do domu. Po około 15 minutach na posesji pojawił się mężczyzna. Pokrzywdzoną zaniepokoił fakt, że rzekomy lekarz przyjechał bez ambulansu. Usłyszała jednak przez telefon, że ambulans miał znajdować się w pewnej odległości od domu.

Mężczyzna podszedł do kobiety i rozłożył torbę, do której pokrzywdzona włożyła posiadane pieniądze w kwocie około 2800 złotych oraz biżuterię. Wśród przekazanych przedmiotów znalazły się między innymi obrączki, pierścionki z brylantem i innymi kamieniami szlachetnymi, łańcuszek oraz pozostała biżuteria. Łączna wartość przekazanych kosztowności wynosiła blisko 69 tysięcy złotych.

Po otrzymaniu pieniędzy i biżuterii mężczyzna opuścił posesję.

Dopiero później pokrzywdzona zaczęła kontaktować się z rodziną. Z uwagi na to, że nadal pozostawała na połączeniu z oszustami, udała się do sąsiadki i poprosiła ją o telefon do drugiej córki. Wtedy prawda wyszła na jaw.

Okazało się, że córka, o której rzekomym pobycie w szpitalu informowali oszuści, przebywała w tym czasie w swoim domu. Kobieta zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa.

To kolejny przykład bezwzględnego działania oszustów, którzy wykorzystują emocje i strach o zdrowie oraz życie najbliższych. W tym przypadku sprawcy posłużyli się również głosem przypominającym głos córki, aby uwiarygodnić swoją historię.

Pamiętajmy, że oszuści celowo wywierają presję i nie dają czasu na spokojne zweryfikowanie informacji. Mogą przedstawiać dramatyczną historię, żądać natychmiastowego przekazania pieniędzy lub kosztowności, a następnie przysyłać pod wskazany adres osobę, która odbiera majątek.

Policja przypomina:

Nie przekazuj pieniędzy ani kosztowności osobom, których tożsamości nie możesz zweryfikować.

Jeżeli ktoś telefonicznie informuje o wypadku, chorobie lub innym nagłym zdarzeniu dotyczącym członka rodziny, rozłącz się i samodzielnie zadzwoń do tej osoby na znany Ci numer.

Nie ufaj samemu głosowi rozmówcy, współczesne technologie mogą umożliwiać jego naśladowanie.

Nie pozostawaj na linii z osobą, która wywiera na Ciebie presję i zabrania skontaktowania się z rodziną.

Jeżeli ktoś podaje się za lekarza, policjanta lub inną osobę wykonującą zawód zaufania publicznego i żąda pieniędzy, nie przekazuj mu gotówki ani kosztowności.

W razie jakichkolwiek wątpliwości skontaktuj się z bliskimi lub Policją.

Źródło: policja.gov.pl

PC

Piotr Chmielewski

Śledzi komunikację i bezpieczeństwo na drogach, relacjonuje zdarzenia i działania służb w Żyrardowie i okolicy.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.